Psychoterapia, Socjoterapia
Rzeszów a żałoba narodowa – psychologiczny wymiar: śmierć prezydenta, oficerów, kapłanów, posłów, senatorów także z Podkarpacia
2010-04-10
W czasie żałoby narodowej w Rzeszowie zawieszono w wielu miejscach żałobną flagę narodową, odwołano imprezy kulturalne i sportowe, spektakle w teatrze, seanse w kinach, w świątyniach odprawiono Msze św. i nabożeństwa żałobne, w księgach kondolencyjnych znalazły się wpisy osób i opisy stanów emocjonalnych w związku ze śmiercią 96 osób w katastrofie lotniczej.
LUDZIE Z PODKARPACIA
Na liście ofiar znalazło się pięć nazwisk ludzi związanych z naszym regionem:
- senator Stanisław Zając ze Święcan k/Biecza – były poseł i szef Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego.
- posłanka Grażyna Gęsicka z regionu podkarpackiego, była pani minister rozwoju regionalnego, szefowa klubu parlamentarnego PiS.
- poseł Leszek Deptuła z Mielca – były marszałek województwa podkarpackiego.
- generał Bronisław Kwiatkowski z Mazur k/Kolbuszowej - dowódca operacyjny sił zbrojnych.
- generał Kazimierz Gilarski z Rudołowic k/Jarosławia - dowódca Garnizonu Warszawa.
PSYCHOLOGICZNE ROZUMIENIE ŻAŁOBY NARODOWEJ
Śmierć tak ważnych osób kierujących państwem wywołała u obywateli polskich przeżycia związane z żałobą – bólem i cierpieniem z powodu straty. Podobnie jak osoby przeżywające odejście bliskich osób naród zareagował emocjonalnie w obliczu utraty istotnych ikon dla Polski i Polaków, tym bardziej, że dokonało się to w kontekście pragnienia oddania hołdu zamordowanym w lesie katyńskim. Był i szok (niemożność przyjęcia tego faktu), i zaprzeczenie realiom tej sytuacji (by wspomnieć chęć wykonania telefonu do śp. Zbigniewa Wassermana przez Adama Bielana dwa dni po jego śmierci), i reakcje depresyjne (smutek, przygnębienie z powodu utraty polityków, generałów, duchownych) oraz izolacja społeczna (szukanie miejsca spokoju, by zastanowić się nad sobą, nad losem kraju, świata – podjąć decyzje o egzystencjalnym charakterze).
IDEALIZACJA
Jesteśmy w dobie ogłoszonej żałoby narodowej świadkami szukania i dzielenia się wspomnieniami o zmarłych osobach. Każdy zapisał się dobrymi zgłoskami w pamięci osób pogrążonych w żałobie. Przypomina się ich dokonania, ich funkcje zawodowe, kościelne, społeczne i polityczne. Dostrzega się oprócz ich działalności publicznej - to, jakimi byli ludźmi: ojcami, matkami, dziadkami, babciami, jakie odniesienie mieli do innych w prywatnym życiu: pełne życzliwości, zainteresowania i ciepła.
Niektóre osoby zaczęto doceniać po śmierci. Z jednej strony ujawnia to mechanizm „przyprawienia gęby” (tzw. faktów medialnych), z drugiej mechanizm idealizacji osób po ich śmierci, który ma charakter kulturowy (o zmarłych nie powinno mówić się źle), ale i psychologiczny. Ujawnia się tendencja, by skupiać się mniej na negatywnych aspektach, a nawet mimowolnie je pomijać – przez co opinia może być tendencyjna.
Niektórzy z kolei z powodu dysonansu lub poczucia winy związanego z odwrotną tendencją ujawnianą wcześniej (wygłaszanie opinii pełnej dewaluacji, mało konstruktywna krytyka, a nawet oszczerstwa) próbują osiągnąć równowagę psychiczną (zadośćuczynić za brak wyważonych i zgodnych z prawdą wypowiedzi) poprzez bardziej zrównoważone sądy lub całkiem pozytywne.
RYTUAŁY
Czas żałoby narodowej umożliwia także przeżywanie różnych zewnętrznych form oddawania szacunku i znaków przywiązania wobec osób zmarłych w wyniku katastrofy lotniczej. Temu służą odwołane imprezy i konferencje, zapisy w księgach kondolencyjnych, zawieszenie biało-czerwonej flagi z czarną wstążką, towarzyszenie w uroczystościach żałobnych wraz z obecnością na trasie konduktu żałobnego czy pogrzebie. Zapalony znicz w miejscu naznaczonym obecnością danej osoby, modlitwa w świątyni, w miejscu publicznego wystawienia trumien z ciałem ofiar staje się wyrazem nieodzownej potrzeby przeżywania żałoby poprzez rytuały, symbolicznego manifestu emocjonalnego.
ASPEKTY NEGATYWNE I POZYTYWNE ZBIOROWEJ ŻAŁOBY
W przeżywaniu żałoby w wymiarze społecznym, narodowym towarzyszą zjawiska emocjonalne zarówno o uciążliwym charakterze, jak i takie, które mają znamiona pozytywne. To okrutne zdarzenie staje się szansą i wyzwaniem – może warto obudzić większą wrażliwość na zjawiska nie zauważane wcześniej w codzienności, może zachować więcej powściągliwości w wypowiadanych słowach, może spróbować kolejny raz komuś przebaczyć, a może doprowadzić do pojednania, zmienić jakość wzajemnej komunikacji.
W ostatnich latach pojawiła się teoria dwutorowego procesu radzenia sobie ze stratą (Stroebe, Schut, 1999), która ujmuje żałobę jako dynamizm naprzemiennych cykli emocjonalnych: zorientowanych na śmierć i na przystosowanie do utraty. Warto zatem zauważyć obok tej płaszczyzny smutku i przygnębienia: płaszczyznę obiecujących zmian („ja i świat może być lepszy”). Z tym może być związana możliwość wystąpienia wzrostu potraumatycznego w przebiegu żałoby, czyli pozytywne zmiany egzystencjalne w postrzeganiu siebie i innych. Obszary spodziewanych zmian mogą dotyczyć osobowości, sprawowania ról społecznych, moralnej wrażliwości czy zaangażowania religijnego.
POTRZEBA WSPÓLNOTY I WSPARCIA
W tych dniach żałoby narodowej potwierdzeniem realności tych tendencji jest przeżywanie wspólnoty w następstwie tego ciosu, który dotknął naszą ojczyznę. „Jesteśmy razem” w wyrażaniu zarazem smutku, jak i nadziei. Mechanizm ten pokazuje także jaką rolę w przeżywaniu żałoby pełni wsparcie – zarówno informacyjne, jak i emocjonalne i duchowe. Pozostaje inna jakość łączności z osobami, które odeszły, ale i relacja łącząca nas, którzy żyją nadal i jeden może liczyć na drugiego. Widzimy to w wymiarze narodowym, ale także międzynarodowym: kondolencje, wspomnienia, pomoc w zarządzaniu kryzysem wywołanym przez katastrofę, zapowiedzi przylotu na pogrzeb, ogłaszana żałoba w innych krajach …
oprac. ks. Krzysztof Wędrychowicz
psycholog, psychoterapeuta